Wróciłam.....
Długo mnie nie było, bo prawie półtora roku....
Dużo się u mnie zmieniło, wyszłam za mąż, urodziłam dziecko, teraz zmieniamy miejsce zamieszkania... Życie dużo uczy i cały czas daje nam w kość ale może powoli wyjdziemy na prostą bez wtrącania się osób trzecich. Szkoda tylko, że musimy opuszczać kraj aby to osiągnąć.